Konopie kojarzą się Polakom zdrowo!

Zmienia się świadomość Polaków na temat konopi. Więcej wiemy o ich leczniczych właściwościach, choć wciąż jeszcze wielu z nas myli konopie siewne z indyjskimi i oba gatunki postrzega jako używkę – wynika z badań ankietowych przeprowadzonych przez DobreKonopie.pl. – To dobrze, że konopie to dla Polaków nie tylko samo zło, lecz także lekarstwo – mówi prof. Jerzy Vetulani.

 

Rośnie świadomość Polaków dotycząca konopi siewnych (Cannabis sativa L.). Z badań ankietowych, jakie przeprowadziły DobreKonopie.pl wynika, że tylko 13 proc. spośród 300 ankietowanych kojarzy je z działaniem odurzającym. Świadczy to, że coraz więcej Polaków odróżnia przemysłowy gatunek konopi od konopi indyjskich.

 

– Konopi uprawianych dla celów przemysłowych z konopiami indyjskimi zdecydowanie nie należy mylić – mówi Ewa Gryt, ekspertka Dobre Konopie. – Sativę od indica odróżnia przede wszystkim minimalna, wręcz śladowa zawartość substancji psychoaktywnej THC (tetrahydrokannabinol), występująca w kwiatach rośliny. W Polsce zawartość THC w konopiach siewnych jest ściśle określona prawem i wynosi nie więcej niż 0,2 proc. – dodaje.
Zdecydowana większość, bo aż 67 proc. utożsamia konopie siewne ze zdrowiem i leczeniem.  Neurobiolog, biochemik i neurofarmakolog, prof. Jerzy Vetulani uważa, że świadczy to o tym, iż polskie społeczeństwo w końcu zaczyna dojrzewać.

 

– Dobrze, że słowo konopie kojarzy się bardziej z medycyną niż z używką, że konopie to dla Polaków nie tylko samo zło, lecz także lekarstwo – mówi prof. Vetulani. – To z pewnością efekt wielu konferencji przeprowadzonych w tym temacie oraz działań Centrum Zdrowia Dziecka z panią Dorotą Gudaniec i doktorem Markiem Bachańskim na czele. To dobry krok do pełnej legalizacji konopi, do zniszczenia całej otoczki kryminalnej, która tylko szkodzi i utrudnia walkę – dodaje autor książki „A w konopiach strach”, która choć na rynku jest krótko, już sprzedała się w nakładzie ponad 7 tys. egzemplarzy, przyczyniając się mocno do budowania świadomości społeczeństwa polskiego na temat konopi.

 

Wciąż za to mało Polaków wie, że ta roślina świetnie sprawdza się w codziennym jadłospisie. Cannabis sativa z kuchnią i dietą kojarzy się jedynie 9 proc. ankietowanych. Tymczasem nasiona konopi, z których można wytworzyć olej bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, błonnik, mąkę czy też bardzo dobrze przyswajane białko o pełnym składzie aminokwasowym, to prawdziwa bomba odżywcza, nie bez powodu znajdująca się na liście tzw. „superfood”. Z tego powodu Ewa Gryt stara się mocno nagłaśniać trend „Konopie w kuchni”, żeby zwrócić uwagę na ogromne możliwości zastosowania produktów z tej rośliny w naszym codziennym menu.

 

Chcemy edukować ludzi, pokazywać różne możliwości zastosowania konopi w diecie: od koktajli białkowych, poprzez zdrowy olej tłoczony na zimno bogaty w Omega-3 i Omega-6 w idealnej proporcji dla ludzkiego ciała, bezglutenową mąkę, będącą smakowym dodatkiem do wypieków, pyszne makarony i same nasiona, które dodane do sałatki, musli czy jogurtu wzbogacają smak posiłku i odżywiają nasz organizm w pełni – mówi ekspertka Dobre Konopie.

 

Dodajmy, że aa_w_konopiach_okadkankietowani pytani o główne skojarzenie z konopiami siewnymi wskazywali również na inne, bardziej nietypowe ich zastosowania, takie jak przemysłowe (budownictwo, produkcja papieru), energetyczne (konopie jako biomasa) kosmetyczne, czy włókiennicze. Byli nawet i tacy, którzy słusznie kojarzą konopie siewne z karmą dla ptaków.

 

Wyniki ankiety tylko nieznacznie różniły się w podziale na płeć. Odpowiedzi mężczyzn i kobiet płci są zbliżone, natomiast jeśli weźmiemy pod uwagę miejsce zamieszkania, czy wiek ankietowanych – sprawa przedstawia się już nieco ciekawiej. Mieszkańcy wielkich miast (powyżej 100 tys. osób) w dużym stopniu łączą konopie siewne ze zdrowiem i leczeniem, natomiast mieszkańcy małych miast (do 20 tys. osób) kojarzą je głównie z kuchnią i odurzaniem.

W każdej grupie wiekowej ankietowanych widać za to dużą świadomość dotyczącą zdrowotnego i leczniczego działania konopi siewnych. Osoby w wieku od 50 lat wzwyż łączą konopie już tylko ze zdrowiem, co można łatwo wytłumaczyć tym, że zainteresowania starszych osób w dużej mierze koncentrują się na zdrowiu.

 

– Starsi ludzie poszukując sposobów na rozwiązanie swoich problemów zdrowotnych w pewnym momencie w końcu natrafiają na olejki CBD, które okazują się remedium na wiele chorób cywilizacyjnych. Mnóstwo starszych osób docenia kojące i niwelujące ból działanie olejku z kwiatów konopi przemysłowych – komentuje Ewa Gryt.

 

Ciekawe zależności są widoczne po przeanalizowaniu odpowiedzi dwóch grup wiekowych: 21-30 latków i 31-40 latków. O ile ci młodsi w małym stopniu kojarzą konopie z jedzeniem, a bardziej z używką, o tyle ci starsi stawiają właśnie bardziej na dietę, niż na odurzanie. W tej grupie wiekowej istnieje też najwyższa świadomość tego, że roślina ta nadaje się do jedzenia.